Bongusto caffé w Ostrawie -czyli tylko pozornie niepozorne

 

Idąc pierwszy raz od strony mostu Miloša Sýkory w stronę morawskiej Ostrawy, z pewnością zatrzymamy się na rogu Jíráskova náměstí i ulicy Solné. Być może także bez niczyich podpowiedzi siądziemy w kawiarni Bongusto caffé. To będzie dobry wybór. Uciekając od ocen wystroju i kawy – pierwsze nam nie leży, a drugie akurat tym razem nie jest tak istotne- skupimy się na czymś innym. Będzie nim duch miejsca podbity nadchodzącym z trzech stron słońcem i setkami podążających w każdym z możliwych kierunków miejscowych. Krzyżuje się tu bowiem prawdopodobnie sporo zjawisk, o czym świadczy przekrój wieku, statusów i powodów, dla których ktoś się tu pojawia.


Według nas ludzie czują się w środku i wokół Bongusto caffé dobrze i bezpiecznie. Starszy pan odprawia swój rytuał życiowej higieny małej czarnej, matka pozostawia dziecko w wózku pod dozorem starszego rodzeństwa i wpada po małe co nieco na wynos, panowie na kolarkach z kolei ustawiają właśnie przy ścianie swoje maszyny. Zawdzięczamy to pewnie wiośnie, acz bywaliśmy tu i w innej aurze i zawsze odczucia mieliśmy podobne. Nawet zdało nam się, że opowiadający zatrważające ówczesnego właściciela historie Kurd pełni tu rolę odrobinę może kłopotliwego stamgasta. Nam się to wyraźnie podobało, bo sytuacja gdy zawiązuje się międzynarodowa rozmowa sięgająca broni, bliskiego wschodu i pięknych polskich kobiet, nie zdarza się współcześnie zbyt często. Rozmowa rzecz jasna między osobami ze sobą niemającymi jeszcze chwilę wcześniej nic wspólnego.


Jeśli nasz tekst wniósł cokolwiek do waszego życia, czy choćby doceniacie nasz czas i wiedzę, zawsze możecie kupić coś w naszym sklepie! Nie jesteśmy tu z przypadku a pielęgnowanej lata pasji. blešák_po_polsku umożliwia nam ją kontynuować. U nas - nowe czy stare - wszystko sprzedajemy z serca, za uczciwe pieniądze, szybko i rzetelnie.


Photo © czechypopolsku.pl