Restaurace Severka i Dycky Most czyli czeski odpał na całego

Restaurace Severka
0

Restauracji Severka nie ma dziś potrzeby szczególnie w Czechach przedstawiać. Był Most z jego popapraną historią i komunistycznym odpałem, gdy dla eksploatacji brunatnego złota wykoszono całe historyczne jądro tego pochodzącego z X wieku miasta. Został Hněvín, kościoł Wniebowzięcia NMP, któremu się pochrzaniły kierunki świata, a potem spadł już tylko blokowiskowy kataklizm. Tu Severka ma swą rolę. Wyżywi za mniej niż 100 Kč za obiad, da się alkoholowo upodlić, Jägermeister, Božkov, Fernet, niefiltrowane coś, prawdopodobnie piwo za 15Kč za małe. Dalej ”prlowska” stylizacja, paździerz, naścienne panele, zielony obrus, szklanka z koszyczkiem, turek i spory ruch. Musi być wesoło o każdej porze.

Dalej jest serial, kwintesencja międzyorbitalnego czeskiego humoru z dość ważnym kontekstem. Wykluczenie, problem Romów, transwestytyzm, miasto z symboliką, paru alkoholowych grajków przepijających resztki świadomości na krechę i Severka – centrum tych zdarzeń.

W skrócie, czterdziestoletni buldożer Luďan traci pracę za antyromski żarcik, by wkrótce dowiedzieć się o podmiance brata w siostrę. Nie jest zły, nie jest dobry, jest miarą drobnomieszczańskich uprzedzeń miejsca, gdzie Cygan w nomenklaturze ma swoje pejoratywne znamię. Gdy coś pociągnie go w górę, „mostecki“ Luďan pociągnie go w dół. Jednak ta gra przetartych szlaków i znanych ról, księżulo „alkač” rozpamiętujący kościoł ze strony południowo-wschodniej, właściciel Eda z erekcyjnymi problemami na tle transseksualisty, Čočkin-zbieracz i Franta-cygan według „ławkowego terroru” siedzący stół obok, to jądro sporego przewrotu. Cała ta facjata naszych nietelewizyjnych lokalnych mądrości, to czego się niby nie mówi, a przecież mówi, „czeska prowincjonalność” i wsobność, mamy tu tego pod dostatkiem.

Mieszkańcy Mostu na serial różnie reagowali. Od zakłopotania po zachwyt, drugie chyba w końcu zwyciężyło, jeśli nie u rodzimych, na pewno na czeskim rynku telewizyjnym. W końcu pijany ksiądz raz wychodzący z konfesjonału, kiedy indziej udzielający spowiedzi w towarzystwie małpki z wódką to mocne akcenty. Erekcja tudzież jej brak w efekcie fascynacji siostrą-bratem głównego bohatera to też nie mało. Wokół masa pobocznych, program socjalny dla lokalnych Romów prowadzony przez Luďana, nomen omen nieszkodliwego łobuza o charakterystyce naziolka. Myjnia, gdzie nasza płciowa ”przechrzta” Daša zarabia w skąpym wdzianku, mistyfikacje, geniusze knajpianego intelektu spod znaku Severky na tropie kolejnych awangardowych pomysłów – to tylko bodziec. Kupujemy szalony telewizyjny pomysł, spijamy kolejne rasistowskie numery, by trochę ten mur starych stereotypów zburzyć. Jakiejkolwiek nachalności, politycznej poprawności, adaptacji literatury na nowo, z gejem w tle, ot wygłup, wariacja z ideą w zamyśle. W końcu Czesi nie wyważają otwartych drzwi, a z liberalizmem im do twarzy jedynie pod warunkiem wpisania go w scenariusz czeskiej kotliny. Same zaś postawy, idee, mają to gdzieś, prawdopodobnie głęboko.

Uśmiałem się po pachy, by na koniec odwiedzić Severkę. Ta sama architektura miejsca której nie sposób pomylić, lecz już aktorzy trochę inni. Sporo weteranów taniej strawy, ekspresowo wydawane potrawy i pewien starszy pan. Siadł w miejscu znanym obsłudze, nie mija chwila, pojawia się kelnerka i dwie szklaneczki z koszyczkiem, w jednej kawa, w drugiej herbata, na spodkach cukier. Musi być częstym bywalcem, uśmiecha się do jedzących w pobliżu dziewczynek przerywających posiłek jazdą na hulajnodze. Hulajnoga nie przeszkadza nikomu.

Wspomnę jeszcze, że coś jedliśmy, Svíčková na smetaně, maso, KK za 85Kč, Smažený kuřecí řízek, brambory, salát  za 90 Kč, jakieś limčo przypominające oranżadę połowy lat osiemdziesiątych. Podane raz-dwa, Svíčková okazuje się wieprzowiną, w sosie dominuje słodki z marchewką do koloru przerażającej konsystencji, kotlet jest do przeżycia. Siedzimy, starszy pan konsumuje swe rytualne dwie szklanice i nic nas nie obchodzi to wieprzowe oszustwo. Nie te cele tym razem, wrócimy tu kiedyś na pewno. Gdy wychodzimy zdjęcia strzela sobie kilku chłopaków na jednośladach szukający młodości. Telewizja robi swoje jednak.

Zapraszamy też do przeczytania relacji  Rozmarné slavnosti Ostravicewizyty w browarze Radegast, czy zabytkowego Hvozdnického expresu na koniec świata. Dla spragnionych historii w czeskim wydaniu polskie tropy Inwazji na Czechosłowację, czy Marta Kubišová i jej smutna historia.

Photo © czechypopolsku.pl

Dodaj komentarz