Malý svět techniky U6 czyli z dzieciakiem na pełnej petardzie

Mały świat techniky U6
0

Malý svět techniky U6 to miejsce bez dwóch zdań warte czasu naszego i naszych dzieci. Być może barierą okaże się tylko wiek dzieciaka, choć z obserwacji widzę, że czterolatki używają sobie tam już bez oporów. Licząc jednak od tej czwórki w górę o dobrą zabawę tych starszych nie powinniśmy się martwić. Cena całości jest wyważona , a gdy jeszcze skorzystamy ze środowego happy hours między 14 a 18 godziną, czy wliczając do wszystkiego  gratisa dla bajtla do lat trzech, przykładowa dwójka dorosłych z dzieciakiem to koszt rzędu 150Kč. Dla pewności polecam jeszcze cennik , gdzie wszystko wyłożone jest jak krowie na rowie. Z rzeczy praktycznych pozostaje łatwy dojazd , bowiem kierujemy się od polskiej granicy jadą drogą w stronę Frydka-Mistka, mijają Forum Karolina, by jedynie skręcić w stronę Vítkovic i dojechać do ulicy Ruské. Plusem zapewne jest też brak potrzeby zamartwiania się parkingiem, ten nie dosyć że darmowy, to dysponuje bardzo dużą ilością miejsc rozlokowanych pod różnymi przemysłowymi instalacjami, jak i wzdłuż ulicy Ruské.

Malý svět techniky U6 trudno rozpisać w szczegółach, więc po krótce tylko idea tego miejsca. To kolejne z poprzemysłowych hal, silosów, konglomeratów poprzemysłowych starej Ostravy, zgrabnie przeprojektowanych dla potrzeb współczesnej turystyki, linią główną zaś został Juliusz Verne i moduły według jego literackich dzieł. Dzięki temu dzieciak poprzez namacalne doświadczenie może liznąc sporo z nauki, średnio się przy tym starając, i bez żadnego solidniejszego zakuwania.. Różnicuje powyższe oczywiście wiek, niemniej interaktywność i brak barier w dostępie do namacalnej nauki, robi wrażenie. Tu każdy smyk toczy, bije monety, pedałuje do utraty sił w ślad za pędzącą strużką diod wytwarzając przy tym prąd, siada za kierownicą autobusu, zerka na kolejne twarze motoryzacyjnej techniki spod znaku škodovky, korzysta z licznych symulatorów i na koniec nie chce wyjść. A to przecież jedynie część bogatego inwentarza tego miejsca.

Atrakcje mają też drugą zaletę, bowiem nie mniej radochy sprawiają rodzicom, bo maszyny tkackie, powozy, kolejowe makiety, czy komputerowa rupieciarnia, licząc od tych starszych wytworów myśli technicznej po te bardziej współczesne, i szereg innych powiązanych z fizyką atrakcji to wyborna zabawa.

Więcej nie trzeba zanudzać, gorąco polecamy, odległość od granicy z Polską niewielka, droga łatwa i niewymagająca myta na czeskie garbate autostrady, a w razie planów całodniowych można dorzucić coś ekstra z Vitkovickiego miasteczka, czy po prostu…..wybrać się na wysłużonego knedla. Tak czy owak, zachęcamy.

Zapraszamy do przeczytania innych artykułów, jak Jarosław Kaczyński z czeską diakrytykąHvozdnický expres czyli mała podróż w czasie, o Army Family Day w Ostrawie w Landek Parku, cy choćby historii największej tragedii w powojennym czechosłowackim górnictwie, a więc Dukla 61. Pozostaje też dla smakoszy Vepřé-knedlo-zelo czyli  o czym tu w ogóle gadać.

Photo © czechypopolsku.pl

Dodaj komentarz