Větrník czyli przepis z Cukrárny Moka niedaleko Českého Krumlova

větrník
0

Nie wiem czy Větrník z czymś się Wam kojarzy, i czy w ogóle czeskie słodkości, i nie mówię tu o tych sklepowych, Wam się jakoś kojarzą. Chyba nie, bo jednak pierwsze skrzypce gra to, co zamawiamy w gospodach,  vepřo-knedlo-zelo, czy hovězí guláš. Tu mamy reprezentanta czeskich słodkości, i nie dość, że bardzo zacnego to jeszcze spałaszowanego w paru sztukach wczoraj wieczór. Warto się napracować i warto efekt tej pracy zjeść, a w razie czego zawsze na podorędziu przygraniczne cukiernie.

Věrtrník obok rakviček, kremrole, laskonek należy do ulubionych przysmaków Czechów. My nań natrafiliśmy w Cukierni na Nábřeží w Czeskim Cieszynie i od tej pory każda wizyta w Cieszynie oznacza szybki kurs po větrnik. Nietrudno tam trafić. Kierujemy się  z polskiego Cieszyna Zamkową, przechodzimy most przyjaźni i zaraz skręcamy w lewo w stronę bulwarów, mijamy plac zabaw i już mamy budynek cukierni w zasięgu ręki. Budynek trochę trąci dwudziestoleciem. Obok ortodonta, w razie zainteresowania jak znalazł.

Ciasto ptysiowe

80 g masła

szczypta soli

200 g mąki

260 g jajek (około 5-6 jajek zależnie od wielkości, po rozbiciu warto jajka zważyć)

270 ml wody

tłuszcz do nasmarowania blaszki

Waniliowy krem

700 ml mleka tłustego

1 laska wanilii (ale nie koniecznie)

80 g waniliowego budyniu

1 łyżka rumu, waniliowej brandy albo likieru jajecznego do smaku

300 g ubitej śmietany

80 g cukru pudru

Karmelowa bita śmietana

400 g śmietany do ubicia plus 100 g śmietany do karmelu

100 g drobnego cukru

Polewa

200 g cukru pudru

3 łyżki gorącej wody

łyżka rumu

łyżeczka roztopionego masła

Zaczynamy od karmelu, wsypujemy cukier i robimy karmel tzn. mieszamy cukier na tyle sprawnie, żeby się nie przypalił. Gdy cukier się rozpuści dolewamy śmietanę i gotujemy tak długo, aż karmel się rozpuści, a śmietana zgęstnieje. Odstawiamy do ostygnięcia.

Ustawiamy piekarnik na 200 ºC.

Robimy masę budyniową. Wstawiamy mleko i gotujemy z laską wanilii, gdy mleko będzie ciepłe wyciągamy wanilię i robimy budyń według przepisu na opakowaniu zachowując proporcję 700 ml mleka 80 g budyniu i 80 g cukru pudru. Po zagotowaniu odstawić do ostygnięcia.

Ciasto zaczynamy od zagotowania wody masła oraz szczypty soli. Do zagotowanej wody wrzucamy przesianą mąkę i tak długo mieszamy aż ciasto będzie odchodziło od łyżki. Przekładamy do miski i dodajemy jajka w łącznym czasie 12 minut czyli dodajemy jedno mieszamy dokładnie, odstawiamy na chwilę ciasto i tak po kolei aż do ostatniego jajka. Tak przygotowane ciasto nakładamy do cukierniczego rękawa i na wysmarowanej blaszce, wyłożonej papierem do pieczenia robimy okręgi o średnicy nie większej niż 10 cm, pamiętając o zachowaniu odstępów o ciasto rośnie. Piec około 20-25 cm do zarumienia. Po upieczeniu wykładamy na kratkę i studzimy.

Do masy budyniowej dodajemy łyżkę rumu, waniliowej brandy albo likieru jajecznego. Tak przygotowany budyń mieszamy łyżką z ubitą śmietaną.

Ubijamy kolejną porcję śmietany, a po jej ubiciu mieszamy ją z wcześniej zrobionym karmelem.

Ze składników na polewę robimy gładką masę

Mając wszystkie składniki ciastka odpowiednio je komponujemy: rozkrawamy ciasto ptysiowe, napełniamy rękaw cukierniczy najpierw kremem waniliowym i kładziemy go jako pierwszą warstwę, a nią kładziemy warstwę karmelową bitą śmietanę,wierzchnią część ciastka smarujemy polewą i kładziemy na drugiej warstwie i větrík jest gotowy.

Uwag parę do przepisu

Na waniliowy krem należałoby zmniejszyć trochę ilość mleka albo zwiększyć ilość budyniu, a co do karmelu to przydałoby się go więcej, żeby różnica w kolorze warstw była widoczna gołym okiem .

Z innych wpisów kulinarnych zapraszamy do Kremrole czyli nie takie znowu zwyczajne rurki z kremem, Borůvkový a švestkový koláč z kynutého těsta czyli z kruszonką na wypasie, Marlenka czyli tego nie można nie znać, Morawskie kołacze czyli drożdżowy Czech z serem i powidłami, oraz Browar Radegast czyli blisko, z degustacją i w jeden dzień.

Dobrou chuť

Photo © czechypopolsku.pl

Dodaj komentarz