Masopustní koblihy czyli polskie pączki tyle że po czesku

czeskie pączki
2

Koblihy rozdaje się uczestnikom pochodów przebierańców podczas karnawału. Takim najsłynniejszym pochodem w Czechach jest ten, który się odbywa w Hlinsku w kraju Pardubickim. Tradycja ”hlinského” korowodu została nawet zapisana w 2010 roku na listę Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego UNESCO.

Przepisów na koblihy jest wiele, ale zasada pozostaje ta sama: powidła śliwkowe, waniliowa posypka oraz rum:-). Ciasto ma być dobrze wyrobione i wyrośnięte. Koblihy powinny być lekkie jak piórko;). I jeszcze jedno, po włożeniu do garnka koblihy należy na chwilkę przykryć pokrywką, tak żeby pięknie wyrosły. Na koniec jest możliwość wypełniania koblih bądź to od razu przed smażeniem i tak przygotowane wkładać do oleju, lub po wyciągnięciu napełniać je jeszcze ciepłe.

Składniki

500g mąki pszennej

35 g drożdży

3 żółtka

250 ml letniego mleka

50 g cukru

50 g masła

3 łyżki rumu

szczypta soli

cytrynowa skórka (ale być nie musi)

1 litr oleju

do posypania cukier puder z wanilią

Wykonanie

Drożdże rozcieramy z łyżeczką cukru, aż do momentu kiedy się rozpuszczą, dodajemy połowę mleka i łyżkę mąki, mieszamy to i pozostawiamy do wyrośnięcia pod przykryciem. W międzyczasie rozcieramy masło z pozostała ilością cukru na puszystą masę, dodajemy żółtka, rum i otartą skórkę z cytryny (opcjonalnie).

Gdy drożdże wyrosną po ok. 10 minutach, mieszamy je z mąką i masą maślano-cukrowo-żółtkowo-rumową, dodając resztę mleka. Wyrabiamy na gładką masę łyżką (opcja dla ambitnych), albo robotem z możliwością wyrabiania ciasta drożdżowego. Po ukończeniu odstawiamy ciasto do wyrośnięcia na ok. 45-60 min pod przykryciem. Gdy ciasto wyrośnie, wyciągamy je na posypaną mąką stolnicę i wałkujemy do uzyskania ciasta o grubości 2 cm. Szklanką (średnica ok 6 cm) wykrawamy koblihy i odkładamy na 10 minut do wyrośnięcia. W tym czasie nagrzewamy olej. Żeby sprawdzić, czy olej ma właściwą temperaturę możemy wrzucić kawałeczek ciasta, gdy olej się „pieni” możemy wkładać koblihy. Należy pamiętać, że smażą się dość szybko, tak więc przewracamy je, jak tylko będą miały złotawy kolor. Następnie wyciągamy na papier (np. papierowe ręczniki), żeby resztka tłuszczu pozostała na ręczniku. Jeszcze ciepłe napełniamy powidłami śliwkowymi. Możemy posłużyć się rękawem cukierniczym, ale należy robić to ostrożnie, bo koblihy są naprawdę delikatne i można zrobić za duży otwór. Na końcu posypujemy lub obtaczamy cukrem pudrem z wanilią i gotowe.

Zapraszamy też do przeczytania Kremrole czyli nie takie znowu zwyczajne rurki z kremem, Borůvkový a švestkový koláč z kynutého těsta czyli z kruszonką na wypasie, Jablečný strůdel czyli niby Austriak a jednak Turek, Míša dort czyli czeska wariacja na bazie amerykańskiego cheesecake, oraz Český guláš a obyčejný český domácí knedlík czyli inaczej gulasz wołowy z bułczanym knedlikiem.

Dobrou chuť

Photo © czechypopolsku.pl

Comments

    1. Post
      Author
      Pažout

      Dziękujemy. U Nas i znakomicie wyszły tyle że pies zwinął dwanaście więc trochę niepocieszeni byliśmy 🙂
      Wyglądają jak Nasze pączki, ale skóra jest cieniutka i delikatna;)
      Zapraszamy dzisiaj na stronę, wieczorkiem pojawi się nowy przepis:) W przyszłości będzie więcej o alkoholach,burčák…etc…ale to jak bedzie sezon, jakieś fajne zdjęcia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *