Kravaře na Hlučinsku.

Zamek w Kravařach
1

Kravaře – miejscowość na Hlučínsku w kraju morawsko-śląskim (coś jak nasze województwo)  w odległości niespełna 27 km od Raciborza, dla województwa śląskiego pomysł na wycieczkę całkiem fajny. Same jednak Kravaře poleciłbym szczególnie w okresie przedświątecznym, a dokładnie w drugi weekend grudnia, gdy odbywają się tam targi świąteczne (zawsze od piątku do niedzieli). Targi odbywają się rokrocznie w barokowym Zamku Kravaře, gdzie gościom udostępnia się Muzeum Ziemi Hlučínskiej, kaplice z zachowanym osiemnastowiecznym wnętrzem, oraz 20 hektarów ogrodów na których większej części jest zorganizowane pole golfowe. Niestety spora część wnętrz została zniszczona w 1937 roku.

szopka wigilijna

Kravaře rękodzieła różne

Kravaře interior

Same targi  odbywają się w salach zamku, na jego dziedzińcu i na zewnątrz. Mamy do dyspozycji sporo atrakcji dla dzieci i dorosłych, pokazy ludowych rzemioseł, warsztaty, malowanie baniek, teatr kukiełkowy, szereg ręcznie i lokalnie wyrabianych ozdób świątecznych. Obok tego to wszystko z czym kojarzymy targi świąteczne, kołacze, poncz, grzańce, słowem różne smakowitości do których jednak przywykliśmy, bo to nie jedyne miejsce organizujące takie wydarzenia. Słowem jak kto lubi.

W samym sąsiedztwie Kravařy,według woli i czasu mamy Opawę, niegdysiejszą stolicę austriackiego śląska i jedno z największych miast śląskiej części Czech. Trochę bardziej na południe w odległości 18 km Hradec na Moravicí, według legendy miejsce spotkania korowodu weselnego księżniczki Dobrawy z korowodem Mieszka I.

Tam warto poświęcić parę chwil na postawiony w XVIII wieku przez Przemysła II Ottokara barokowy zamek, potem przebudowany w stylu renesansowym. To co pozostało dzisiaj to Pałac Biały, efekt kolejnej przebudowy z końca osiemnastego wieku, ogród w stylu angielskim i dobudowany, znajdujący się poniżej i nawiązujący do średniowiecza Pałac Czerwony.

Z drugiej strony jeśli nam w głowie lentilki, czeskie piwa i rohlíki, na większe zakupy wybrałbym się do Ostrawy. Miasto być może nie cieszy się szczególną turystyczną estymą, ale jak na zakupy dla spragnionego niezłego piwa, polskiego turysty w sam raz. Jednak  w drogę powrotną do Polski wybrałbym się bez dwóch zdań w stronę Hlučína i przez Šilheřovice do Chałupek i potem już jedynką do Polski. W samym Hlučínie nie zapomniałbym o obszarze umocnień Czechosłowackich Hlučín-Darkovičky, który zresztą trudno przegapić z uwagi na czołg T-34 spoglądający na jadących drogą w stronę Chałupek. W skład kompleksu wchodzą cztery bunkry – Štípka, Alej, Orla, Obor oraz obiekt lekkiej fortyfikacji Řopík.

Kawałek dalej zatrzymałbym się w Šilheřovicach, by zwiedzić neobarokowy pałac Rotszyldów (wiedeńskiej linii Żydowskiej rodziny) wraz z przylegającym ogrodem angielskim i pałacykiem myśliwskim. I znowu ta sama historia co w Kravařach, bo znowu znajduje się tam klub golfowy, co zresztą jest w jakim stopniu znakiem rozpoznawczym regionu. Na nazwisko Rotszyld zaś można się tam łatwo natknąć (Rothschild Golf Club, Rothschildová Cukrárna).

Dalej już tylko powrót do Polski, przejazd przez Chałupki i jeszcze na moment do Starego Bohumina, gdzie pofatygowałbym się na Gulasz wołowy z knedlami (Hovězí guláš s houskovým knedlíkem) do restauracji Pod Zielonym Dębem (Pod Zeleným Dubem) znajdującym się w secesyjnym hotelu o tej samej nazwie. Dla niezdecydowanych dodam, że warzą tam własne piwo. I nie zbywa nam nic tylko powrót do Polski.

Zainteresowanych zapraszam też do przeczytania recenzji z wyjazdu do browaru Radegast, Karwińskiego Frysztatu, relację z wizyty w hospodzie w Katowicach, czy choćby lokalu Pod zeleným dubem w Starým Bohuminie.

Dla zainteresowanych czeską kuchnią może jeszcze oryginalne czeskie buchty.

Kravaře Szwejk na szczudłach Kravaře ekspozycja rękodzieła

 

 

Comments

  1. Podróżnik Ed

    Byłem Kravařzach w zeszłym roku. Zamek rzeczywiście robi wrażenie, a targi sprawiają że to świetnie miesce na sobotni lub niedzielny wypad z rodzinką przed świętami, żeby poczuć tę atmosferę. Nie wiedziałem jednak, że nieopodal jest czołg T-34. Chętnie wybiorę się ponownie w tym roku i koniecznie odwiedzę to miejsce. Czy można prosic o dokładniejszą lokalizację czołgu?

    Pozdrawiam

    1. Post
      Author
      Pažout

      Czołg T-34 jest widoczny z drogi z Kravařy w stronę polskich Chałupek. Mijamy Hlučin i po lewej.Trudno przegapić
      Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *