Nakládaný hermelín czyli czeski klasyk ponownie

Hermelin

Nakládaný hermelín u nas występuje po raz drugi. Bardzo go lubimy, a tu pojawił się pretekst w postaci drobnej modyfikacji z jałowcem. Dodatkowo decydują łatwość i czas oczekiwania w słoiku. Tu to jest pięć dni, choć znamy oryginalne czeskie przepisy, gdzie widnieją dwa dni. Żądnym naszej krwi za jakiekolwiek zaniedbania w tym względzie chętnie ”owe dwa dni” podlinkujemy.

Czego nakládaný hermelín konkretnie wymaga:

200 g hermelínu (w polskich warunkach i w erze koronawirusa niech będzie i Camembert)

1 cebula (może być czerwona)

3 ząbki czosnku

1 papryczka chili

2 liście laurowe

1 gałązka tymianku (może być również tymianek suszony)

1 łyżeczka mielonej papryki

10 ziarenek pieprzu

10 ziarenek jałowca

ok. 500 ml oleju (słonecznikowego)

sól

Ser kroimy w kosteczkę, wkładamy do słoika, papryczkę chili rozkrajamy, pozbawiamy ją nasionek (można zostawić jeżeli ktoś lubi bardziej pikantny ser)i kroimy w krążki. Cebulę zaś obieramy i kroimy w piórka, a czosnek zwyczajnie obieramy i drobno kroimy. Do miski wrzucamy liście laurowe, tymianek, pieprz, jałowiec, paprykę i jałowiec. Całość osolimy i dokładanie wymieszamy. Tak przygotowaną mieszaninę dodajemy do słoika z serem i zalewamy olejem. Zostawiamy na 5 dni. Po tym czasie nakládaný hermelín jest już gotowy do jedzenia. Można go podawać  z opiekanym chlebem.

Dobrou chuť

Zapraszamy również do innych przepisów: Nakládany hermelín czyli dwa dni marynowania* i do piwa, Míša dort czyli czeska wariacja na bazie amerykańskiego cheesecake, Czyli po prostu smażony ser z domowym sosem tatarskim, Sztafetki czyli po prostu kokosowo –kawowy retro smakołyk, Czeskie kołacze czyli w obronie czeskiego status quo.

Photo © czechypopolsku.pl

Dodaj komentarz