Nie wszystko Česko co się świeci

Masaryk Juliusa Ševčíka czyli nie pomogą ani układy ani Karel Roden

Jan Masaryk

Ten film miał być jak piękne i bogate dziecko pięknych i bogatych rodziców, gdzie nic nie może pójść źle. Jan Masaryk, dramatyczny konflikt wewnętrzny, spory budżet, anglojęzyczne grono aktorskie, a na podorędziu jeszcze koteryjno-kuluarowa pomoc i dwanaście statuetek Czeskich Lwów. Na dodatek ten cały numer z jednym kinem i tym kilkorgiem dni, gdy widz mógł …

Żółte oczy prowadzą do domu Markéty Pilátovej czyli słabo po prostu

Žluté oči vedou domů

Żółte oczy prowadzą do domu Markéty Pilátovej to rodzaj zjawiska o smukłej i skromnej formie stylistycznej, kończącego się wraz z końcem samej lektury. Może na jakimś etapie rozbudziła nasze nadzieje, może zapowiadała się ciekawie, ale tego stanu nigdy nie osiągnęła. To też rodzaj pisanej po babsku literackiej atrapy świata bez czasu w jej iberoamerykańskiej części, …

Macocha Petry Hůlovej czyli dzieje kury nioski od harlequinów

Petra Hůlová

Nigdy nie byłem w wojsku, mam w głowie parę klisz, niewygodne prycze, zionie z pieców umieszczonych gdzieś na poziomie sutereny zapach kartofli Michelina. Druty, czołganie, ziemia, przeciągły krzyk używającego sobie w ramach wojskowego reżimu, starszego o dwa roczniki pajaca, tętno gra rock’n’rolla, mówią że czegoś nauczą. I człowiek w ramach obywatelskiego obowiązku sprzed lat przeczołgał …