Boží milosti czyli czeskie wielkanocne faworki

faworki wielkanocne
0

Boží milosti czyli czeskie wielkanocne faworki. 

Przypominają nasz chrust, więc wydawałoby się, że powinny być przygotowywane w trakcie karnawału. W Czechach jednak smażone są na Wielkanoc, przypisane są poniedziałkowi (choć to nie jest takie  pewne). Obdarowywano, choć to pewnie też bardziej kiedyś niż dzisiaj, nimi również kobiety po porodzie ze względu na ich znaczenie Bożego miłosierdzia. Są bardzo łatwe w przygotowaniu, nie zabiorą Wam zbyt wiele czasu, a smakują wyśmienicie. Co do ich kształtu, najczęściej są to prostokąty, ale w zasadzie nie ma w tym zakresie żadnych ograniczeń. Zaś co do składników podawanych w przepisach to różnice są niewielkie. Można znaleźć takie z dodatkiem piwa, ale także dodaje się białe wino czy rumu. Dzisiejszy przepis zaczerpnięty jest ponownie z książki Velká kuchařka Čech a Moravy Romana Vaňka i Jany Vaňkové. Łącznie tego wychodzi mniej więcej około 30 sztuk

Co potrzebujemy

250 g mąki

2 żółtka

20 g cukru pudru

20 g tuzemaku (rumu)

30 g białego wina

75 g kwaśnej śmietany

½ łyżeczki otartej skórki z cytryny

szczypta soli

olej do smażenia

cukier puder do posypania

Do miski wsypujemy mąkę, w środku zrobimy dołek, damy do niego żółtka, rum, cukier puder, białe wino, kwaśną śmietanę, skórkę cytrynową oraz szczyptę soli. Następnie mieszamy wszystko, tak aby ciasto było jednolite. Gładkie ciasto dajemy do folii spożywczej i wkładamy na dwie godziny do lodówki, by ciasto trochę odpoczęło. Po upływie tego czasu rozwałkujemy ciasto na cienkie placki ok 3-4 mm i wykrawamy albo foremkami albo radełkiem różne kształty, pamiętając, żeby w środku naciąć ciastka. Po wycięciu wszystkich ciastek, odkładamy jeszcze na 10 minut pod przykryciem. W między czasie rozgrzewamy olej lub smalec i wkładamy po kolei boží milosti, pamiętając, że smażą się bardzo szybko. Smażymy je na złoty kolor. Wykładamy na papierowe ręczniki, by reszta tłuszczu pozostała na ręczniku. Jeszcze ciepłe obtaczamy w cukrze pudrze. Przy szamie możemy  jeszcze zastanowić się  nad fenomenem laickości kraju w którym nazewnictwo kulinarne czerpie pełnymi garściami z tradycji chrześcijańskiej. Choć też uczciwie przyznaję, że odrobina znajomości ich historii wyjaśnia wszystko.

Dobrou chuť

Niżej zapraszam do przeczytania innych wielkanocnych przepisów, wielkanocnych bułek drożdżowych, wielkanocnej baby drożdżowej, czy choćby wielkanocnej tarty. A jeśli już nie tak bardzo świątecznie to może drożdżowe osie gniazda, czy choćby morawskie kołacze.

Photo © czechypopolsku.pl

 

Dodaj komentarz